piątek, 4 grudnia, 2020

Pamięci Bolesława Rybczyńskiego funkcjonariusza Policji Państwowej z Lublina.

Bolesław Rybczyński, przodownik Policji Państwowej urodził się 4 X 1903 r. w Łęcznej nad Wieprzem jako syn Konstantego i Wilhelminy z Zejdelów.

Gdy miał osiem lat, zmarł mu ojciec. Pozostawiona z czworgiem dzieci matka szczególnym uczuciem darzyła najmłodszego syna Bolesława. Ukończywszy 4 klasy gimnazjum wstąpił w 1918 r. jako ochotnik do Wojska Polskiego.
W jego książeczce wojskowej widnieje adnotacja: „Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921″.


Wspomnienia żony, dziś już nieżyjącej, przywołują chwilę poznania Bolesława: „Biegnę do koleżanki. Za mną, wyraźnie to czuję, ktoś podąża. Przystaję. Znajomy moich rodziców przedstawia mi wysokiego blondyna o sympatycznej powierzchowności i nienagannych manierach. Pracuje jako urzędnik w Magistracie. Przychodzi do domu, ciekawie opowiada, jest uprzedzająco grzeczny. Zdobywa moich rodziców. Czerwiec 1923 roku nasz ślub.”
Od 1929 r. pracował w III Komisariacie PP w Lublinie. Córki i syn wspominają: „Był człowiekiem szlachetnym i wrażliwym, grał pięknie na gitarze. Pisał wiersze i opowiadania, które drukowano w miesięczniku »Rycerz Niepokalanej«.


Ocalałe fragmenty pamiętnika zawierają szlachetne myśli, drobne radości i refleksje na temat życia i śmierci. Będąc przypadkowym uczestnikiem pogrzebu, pisze: »Ta trumna zdawała się przypominać każdemu, że zbliża się kres jego życia, i że nie wie gdzie i kiedy koścista dłoń śmierci dotknie jego czoła«. Był czuły i kochający. Dbał, aby w domu panowała pogodna atmosfera. Uczył nas miłości bliźniego, wiary, odróżniania dobra od zła. Każdą wolną chwilę spędzał z nami. Były niedzielne spacery, radosne święta, wyjazdy na letnisko, gdzie Ojciec wieczorami brał gitarę do ręki i nucąc cichutko wydobywał ze strun piękne melodie.” We wrześniu 1939 r„ wykonując rozkaz, wycofał się wraz z Policją Państwową na wschód. Do niewoli sowieckiej dostał się po 17 IX w nieznanych okolicznościach.
Przebywał w obozie jenieckim w Ostaszkowie, skąd wysłał z datą 26 XI 1939 r. list do żony, w którym pisał: „Droga Lulko, jestem w Rosji Sowieckiej. Odpisz jak najprędzej, czy wszyscy żyją i czy jesteście zdrowi. Myślą pozostaję ciągle przy Was. Oczekuję odpowiedzi, ściskam i całuję moje najukochańsze maleństwa.”
Wysłany przez żonę list do Ostaszkowa wrócił w lutym 1940 r. z adnotacją: „Adresata niet.” Na NKWD-owskiej liście wywozowej nr 012/2 z kwietnia 1940 r. jego nazwisko figuruje pod pozycją 55 (teczka personalna nr 4861).
List Bolesława Rybczyńskiego do żony Lusi (rewers)

Wyciąg ewidencyjny

Poszukiwania Bolesława Rybczyńskiego przez Polski Czerwony Krzyż.

Zaświadczenie wydane dla Bolesława Rybczyńskiego Lublin 1927 r.

Awans na starszego posterunkowego

Fragmenty pamiętników Bolesława Rybczyńskiego

Źródła:
J. Tucholski, Mord w Katyniu, s. 346, 755; Lubelska Księga Katyńska Adam Winiarz , Lublin 1997 r. Relacje Krystyny i Mieczysława Kucharczyków. (Biogram sporządziła A. S.)
fotografie z archiwum rodzinnego udostępnione przez prawnuka Pana Michała Kucharczyka

Tags: ,

Related Article

0 Comments

Leave a Comment

Popularne

Spływ kajakowy

Spływ kajakowy

25 maja 2010
Zebranie wyborcze Regionu IPA Włodawa.
Zebranie założycielskie IPA Włodawa
Wyjazd do puszczy.

Wyjazd do puszczy.

21 października 2010
Święto Roweru.

Święto Roweru.

21 października 2010

Najnowsze wpisy

SOCIAL MEDIA

GOOGLE PLUS

PINTEREST

FLICKR

INSTAGRAM

REKLAMA

img advertisement

ARCHIWUM

Social